Ale czy można uzależnić się od osoby? Której w dodatku, nigdy nie widzieliśmy? Nigdy nie rozmawialiśmy.., a ona sama nie wie o naszym istnieniu.. lecz i tak uwielbiamy ją nad życie? Jak to jest, że osoba swoją osobowością, charyzmą, talentem może zawładnąć ludzkim sercem? A może to czysta, chora obsesja, przez którą nie da się normalnie funkcjonować? Człowiek z obsesją powinien się leczyć, prawda? Obsesja to choroba.. ?
Obsesja... plus depresja.. co z tego wyniknie?
A może to ta obsesja jest przyczyną, ale także kołem ratunkowym w moim aktualnym stanie?


K.B & M.B
OBSESION




